CD PROJEKT RED

Tworzymy erpegi, które zachwycają graczy na całym świecie.

Dowiedz się jak powstawała turecka Edycja Rozszerzona gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Kilka godzin temu opublikowaliśmy informacje o tureckiej wersji  gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów w Edycji Rozszerzonej. Niedługo potem otrzymaliśmy liczne wiadomości od fanów, którzy chcieliby tłumaczyć grę na kolejne języki.  Jak pisaliśmy wcześniej,jesteśmy bardzo przychylni tego typu inicjatywom. Z tego powodu skontaktowaliśmy się z Gökhanem Halilmem Düzgünem z www.oyunceviri.com, by opowiedział trochę więcej na temat swojej pracy nad turecką wersją gry. Jeżeli macie znajomych za granicą, którzy chcieliby zagrać w Wiedźmina w swoim języku ojczystym przekażcie im, że mogą liczyć na nasze wsparcie!

 Zapraszam do lektury wywiadu:

Skąd powstał pomysł lokalizacji Wiedźmina 2?

Przede wszystkim jestem Gökhan Halil Düzgün I jestem wielkim fanem RPG. Grałem w niemal każdą grę tego gatunku dostępną na PC – w tym pierwszą Ultimę, Wizardy, gry Might & Magic. Przyglądałem się Wiedźminowi 1 odkąd usłyszałem, że CD Projekt RED kupił engine Aurora od Bioware. Obejrzałem wszystkie materiały filmowe, czytałem wywiady i wiedziałem, że to będzie świetna gra. Jak pewnie wiecie, nie pomyliłem się. W międzyczasie zacząłem interesować się tłumaczeniami i bardzo chciałem pokazać tureckim graczom jak wspaniała jest historia wiedźminów. Chciałem, by moi rodacy zrozumieli świetną fabułę, bohaterów, wybory i ich konsekwencje. Język jest wielką barierą w grach RPG – bez dokładnego poznania tła gry zamieniają się one w grę akcji z bezsensowną walką.

Ile osób pracowało nad lokalizacją i ile czasu zajęłą?

 W zespole pracowało 10 osób. Wszsycy członkowie pochodzili z www.oyunceviri.com, naszej platformy stworzonej do tłumaczenia gier. Przekład gry trwał sześć miesięcy wraz z dodatkowymi elementami Edycji Rozszerzonej. Oczywiście można to zrobić szybciej, ale robiliśmy to w swoim czasie wolnym – po pracy lub zajęciach na uczelni. Dokonałem też dokładnej korekty tekstów, by odpowiadała wysokiej jakości gry. Myślę, że nam się udało i jestem pewien, że turecka społeczność graczy doceni Edycję Rozszerzoną, gdy będzie ona dostępna.

Czy miałeś doświadczenie w tłumaczeniu gier?

Zacząłem w 2010 r. tłumacząc Dragon Age Origins. Prowadziłem ten bardzo ambitny projekt – do przetłumaczenia było ponad 700 tys. słów. Ta lokalizacja zajęła nam rok. Nie brakowało jednak problemów – kolejne osoby przychodziły i odchodziły. Drugą grę lokalizowałem sam. W sześć miesięcy całkowicie przetłumaczyłem Risen. Później poznałem ludzi na www.oyunceviri.com gnmi zobaczyłem, ze są to tacy sami zapaleńcy jak ja. Cały zespół był doświadczony. Tłumaczyli takie rzeczy jak Oblivion, Batman: Arkham Asylum, Mass Effect 2, Borderlands, Half Life 2, Sanitarium, KOTOR i wiele innych gier.

Jaki był wkład CD Projekt RED w prace nad tłumaczeniem?

Otrzymaliśmy od Was strasznie dużo pomocy. Najpierw skontaktowałem się z Marcinem Iwińskim, który odesłał mnie do Mikołaja Szweda z działu lokalizacji. Najbardziej zaskakujące było dla mnie wrażenie, że to bardziej gracze niż biznesmeni. O swoich grach wypowiadali się z niezwykłą pasją. Dostarczyli nam wszystkie niezbędne do lokalizacji dokumenty – solucje, pliki scenariusza z didaskaliami. Bez grania w grę, można by na ich podstawie zrobić solidne tłumaczenie. Inne firmy nie dostarczają aż tyle materiałów nawet profesjonalnym tłumaczom, co później rzutuje na jakość ich pracy. Naprawdę jestem wdzięczny za pomoc CD projekt RED.

Co było najtrudniejsze w procesie lokalizacji?

Najtrudniej było znaleźć dobrze brzmiące słowa na określenia charakterystyczne dla świata gry: wiedźmin, niebieskie pasy. Urządziliśmy niejedną burzę mózgów na naszym forum. Wiele słów często jest dwuznaczna i mogą zmienić swoje znaczenie w kontekście gry RPG. Czasami zmienialiśmy jedno słowo po pół roku, co wymagało wielu poprawek w wcześniejszych tekstach.

Jak przetłumaczyliście slowo „wiedźmin”?

Tureckie słowo oznaczające wiedźmina brzmi “efsunger”. Nad tym wyrazem pracowaliśmy wspólnie bardzo długo. Słowo “wiedźmin” sugeruje angielską etymologię, ale jest neologizmem. Musieliśmy znaleźć więc słowo, którego brzmienie kojarzy się bardziej z językiem tureckim, ale jest wyjątkowe. Przejrzeliśmy kilka starych słowników szukając odpowiedniego wyrażenia. W końcu zdecydowaliśmy się na „efsunger” – oznacza ono w starotureckim „człowiek, który tworzy mistyczną magię”

Zobacz również